środa, 19 października 2011

matematyka..

hej . pamiętacie jak narzekałam w tym poście na tą panią od matematyki ? to teraz błaga na kolanach żeby do nas wróciła ! ale to już nie możliwe. do końca mamy zastępstwo z inną pani , która w ogóle nie umie wytłumaczyć , na sprawdzianie daje zadania , których jeszcze nie było...i dziś na dodatek wzięła mnie do odpowiedzi i pytała mnie z tego co klasie tłumaczyła jak się oblicza pola i podobno to zapisywali a mnie wtedy nie było i nie miałam jak tego zapisać , a oczywiście pewne osoby to miały tylko jakoś tego nie dały odpisać i ..ale to już pomińmy i takim oto sposobem dostałam jedynkę z odpowiedzi.. bo jak zwykle się na mnie uwzięła  tylko mnie bierze do tablicy rozwiązywać zadania a niektóre osoby nawet od początku roku nie były przy tablicy a ja byłam już z 4 razy.. jak tak dalej pójdzie to nie wyobrażam sobie mojej oceny na koniec roku..!

DOBRANOC !

3 komentarze:

  1. ona to tak jakby tłumaczyła, ale nie dokońca bo to co ona mówiła to było troszke niezrozumiałe

    OdpowiedzUsuń